Nasze Zgromadzenie

Siostry Elżbietanki są wspólnotą kontemplacyjno-czynną, na prawie papieskim, powstałą w Nysie w dniu 27.09.1842 r. Współzałożycielkami Zgromadzenia były cztery mieszkanki Nysy: Klara Wolf, Maria i Matylda Merkert oraz Franciszka Werner, które odczytując w sercu charyzmat służby cierpiącym bliźnim poświęciły swoje dzieło Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Dziewczęta objęły ambulatoryjną opieką chorych w ich własnych mieszkaniach. Niezrozumienie motywacji elżbietańskiej posługi miłosierdzia przez władze kościelne, doprowadziło w 1849 r. do tymczasowej likwidacji dzieła. Siostry zostały posłane do nowicjatu Sióstr Boromeuszek do Pragi.

Jednak pozostały wewnętrznie przekonane o słuszności dzieła i nie traciły nadziei na jego kontynuację. 19 listopada 1850 r. Maria Merkert wraz z Franciszką Werner ponownie rozpoczęły bezpłatną pielęgnację chorych bez względu na status społeczny, wyznanie i płeć. Maria Merkert założyła Stowarzyszenie św. Elżbiety, które przekształciła potem w zgromadzenie zakonne, otrzymując dla niego w 1859 r. zatwierdzenie diecezjalne, a w 1871 r. dekret pochwalny papieża Piusa IX . Ostatecznego zatwierdzenia Zgromadzenia dokonał Papież Leon XIII 26 stycznia 1887 r. Charyzmatem Zgromadzenia jest życie według rad ewangelicznych i służba Bogu w osobach ubogich, chorych, starszych, zwłaszcza w ich własnych domach. Miłość miłosierna do chorych od samego początku istnienia Zgromadzenia ma wymiar najpełniejszy, do poświęcenia własnego życia włącznie.

Portrety sióstr zakonnych wokół portretu Jezusa

 

Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety, podobnie jak wiele innych żeńskich zgromadzeń zakonnych, wyrosło na gruncie potrzeb społecznych XIX wieku. Zrodziło się ono w Nysie i było pierwszym rodzimym zgromadzeniem Ziemi Śląskiej, powstałym po kasacie zakonów przez rząd pruski w 1810 roku. Geneza i rozwój Zgromadzenia wiążą się ściśle ze specyfiką przemian, jakie zachodziły na Śląsku w wyniku natężającego się rozwoju gospodarki kapitalistycznej. Pod naporem przemysłu fabrycznego nastąpiła ruina drobnych producentów, którzy z chwilą likwidacji warsztatu stawali się poszukiwaczami pracy. Do nich dołączyli chłopi opuszczający masowo wieś, by szukać lepszych warunków bytu w nowo powstających ośrodkach przemysłowych. W ten sposób rozwinął się w pierwszej połowie XIX stulecia ogromny ruch migracyjny jako jedno z ogniw narastających coraz bardziej problemów ekonomiczno – społecznych. Wielka liczba szukających pracy dawała fabrykantowi możliwość nieliczenia się z zatrudnianym przy produkcji robotnikiem, którego w każdej chwili mógł zastąpić innym. Niepewność pracy przy zaniżonej zwykle płacy oraz stały wzrost cen na podstawowe artykuły żywnościowe sprawiały, że los ogromnej rzeszy proletariatu, zwłaszcza najbiedniejszych i chorych, stawał się wyjątkowo trudny. Ciężką sytuację egzystencjalną tej dość licznej wówczas warstwy społecznej pogarszał jeszcze bardziej brak mieszkań i fatalne warunki sanitarne. Niedostatek mieszkaniowy i często zbyt wygórowane czynsze sprawiały, że jedno mieszkanie musiało zajmować niekiedy nawet kilka rodzin. W tych warunkach mieszkania robotników stawały się źródłem wszelkiego rodzaju chorób. Do tego dochodziły jeszcze, nierzadko powtarzające się w owym czasie, klęski żywiołowe oraz głód, które były główną przyczyną dość licznych epidemii tyfusu i cholery. Przy niedostatecznej liczbie lekarzy, pielęgniarek, szpitali, pociągało to za ogromną ilość ofiar ludzkiego życia, zwłaszcza wśród najbiedniejszych. W takim oto kontekście historyczno – społecznym, w 1842 roku, rozpoczęło swą działalność stowarzyszenie dla terenowej pielęgnacji chorych, które z czasem zostało przekształcone w zgromadzenie zakonne. Zrodziło się ono z inicjatywy Doroty Klary Wolff, do której wkrótce dołączyły Matylda Merkert
i jej rodzona siostra Luiza Maria Merkert oraz Franciszka Werner.

Zdjęcia portretowe Matki Matyldy Merkert, Matki Franciszki Werner, Błogosławionej Matki Marii Merkert

Głównym celem, jaki sobie wytyczyły, była bezinteresowna służba najbardziej potrzebującym, zwłaszcza cierpiącym i chorym, w ich własnych mieszkaniach, bez względu na wiek, stan i wyznanie. Image Z dopuszczenia Bożego powstające dzieło przeszło szereg trudności. W 1846 roku na życzenie arcybiskupa Klarę Wolff i Marię Merkert wysłano do Kongregacji Sióstr Miłosierdzia (boromeuszek) w Pradze, by tam zapoznały się w pełni z życiem zakonnym i przyswoiły sobie wzorową metodę pielęgnowania chorych. Po rocznym nowicjacie miały powrócić do Nysy, by dalej prowadzić rozpoczęte dzieło, już jako formalna wspólnota zakonna. Stało się jednak inaczej. Władze kościelne (m. in. sprawujący duchową opiekę nad „szarymi siostrami” ks. Fischer), mimo wcześniejszych zapewnień danym „szarym siostrom”, podjęły działania zmierzające do połączenia nyskiej wspólnoty z siostrami boromeuszkami. Do nowicjatu wysłano także Franciszkę Werner a dotychczasowe mieszkanie nyskiego zrzeszenia oraz zarząd nad pozostałymi siostrami zostaje powierzony siostrom boromeuszkom. Tymczasem Klara i Maria przekonują się coraz bardziej, że duchowość Zgromadzenia Sióstr św. Karola Boromeusza jest zupełnie różna od duchowości założonego przez nie stowarzyszenia, a opieka ambulatoryjna chorych, w myśl reguły, jest dopuszczalna tylko wyjątkowo (w czasie wojny lub epidemii). Po kilkumiesięcznym pobycie Klara opuszcza nowicjat sióstr boromeuszek i powraca do Nysy. Jednakże niechęć nyskiego duchowieństwa, które nadal obstaje przy zamiarze połączenia szarych sióstr z siostrami boromeuszkami, czyniła dalszą działalność Klary w tym mieście niemożliwą. Nie chcąc być przyczyną dalszych nieporozumień wyjeżdża do Bystrzycy Kłodzkiej, by tam realizować swój życiowy ideał. Wkrótce powstaje tu stowarzyszenie zorganizowane na wzór nyskiego, z tą samą podbudową religijną, jaką stanowiła Reguła III Zakonu św. Franciszka oraz z tym samym programem działalności apostolsko-charytatywnej. Tymczasem wbrew woli szarych sióstr w 1849 roku dotychczasowe stowarzyszenie zostało rozwiązane. Franciszka Werner i Maria Merkert nie mogąc wyrzec się własnego ideału postanowiły pójść w ślady Klary. W 1850 r. opuszczają także nowicjat sióstr boromeuszek. Decyzja nie była łatwa, gdyż obie pozbawione były środków utrzymania, a dawne mieszkanie nyskiej wspólnoty zajmowały siostry boromeuszki. Mimo trudności podjęły próbę odrodzenia wspólnoty szarych sióstr w Nysie. Narastające nieporozumienia z przedstawicielami władz kościelnych, wydają się tłumić rozwijające się ponownie dzieło. Zarząd miasta Nysy, uwzględniając prośby jego wybitnych obywateli, staje w obronie szarych sióstr i zezwala im na rozwinięcie dawnej działalności. Maria i Franciszka ponownie wracają do dawnego szarego stroju. Podejmują swą działalność ku radości mieszkańców miasta i jego okolic. Za Patronkę swej wspólnoty obierają św. Elżbietę Węgierską. W dniu poświęconym jej czci – 19 listopada 1850 r. – ponownie rozpoczynają oficjalne rozdzielanie ubogim i chorym ciepłych potraw i odzieży. Bóg wyraźnie błogosławi ich pracy. W krótkim czasie o przyjęcie do wspólnoty prosi pięć dziewcząt. Maria jako najstarsza obejmuje kierownictwo. W miarę wzrostu liczebnego Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety rozszerzało zakres swej działalności. Jak wynika ze sprawozdań, oprócz prowadzonej konsekwentnie ambulatoryjnej pielęgnacji chorych, siostry pełniły również obowiązki sanitariuszek w lazaretach wojskowych, zwłaszcza w latach wojen. Otaczały troską biedne i zaniedbane rodziny. A ponieważ były to najczęściej rodziny wielodzietne, siostry roztaczały także opiekę nad dziećmi, które były najbardziej zagrożone skutkami braku odpowiednich warunków życia. Konieczność rozwinięcia działalności opiekuńczej nad dziećmi stawała się jeszcze bardziej wyrazista w odniesieniu do dzieci osieroconych w wyniku licznych wówczas wojen i epidemii. Stąd już w zaraniu Zgromadzenia obok pierwotnego celu szczegółowego, jakim była terenowa pielęgnacja chorych, opieka nad dzieckiem stała się równie ważnym zadaniem Wspólnoty Sióstr św. Elżbiety.

Na prośbę księdza proboszcza Roberta Urbana, protektora sióstr, książę biskup Förster, 4 września 1859 r. zatwierdza stowarzyszenie szarych sióstr św. Elżbiety. Matka Maria zostaje wybrana pierwszą przełożoną generalną. W dniu 23 maja 1864 r. król pruski nadaje na wieczne czasy założonej przez Matkę Marię fundacji dobroczynnej noszącej nazwę „Katolicki Zakład Dobroczynności p.w. św. Elżbiety” prawa korporacyjne. W następnych latach powstaje około 80 nowych placówek z Domem Macierzystym w Nysie. 7 czerwca 1871 r. Papież Pius IX dekretem pochwalnym udzielił Zgromadzeniu aprobaty. Matka Maria przez 13 lat sprawuje w Zgromadzeniu władzę przełożonej generalnej. Pod koniec jej życia wspólnota liczy już ponad 450 sióstr. Dalsze zabiegi kolejnych przełożonych generalnych: Matki Franciszki Werner i Matki Melchiory Klammt doprowadziły do ostatecznego zatwierdzenia Zgromadzenia przez papież Leona XIII w dniu 26 stycznia 1887 r. Proces kształtowania się regularnego życia zakonnego w Zgromadzeniu został zakończony z chwilą ostatecznego zatwierdzenia Konstytucji w dniu 6 kwietnia 1924 r. Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety stało się pełnoprawnym zgromadzeniem zakonnym na prawie papieskim. Obecnie Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety prowadzi działalność w Polsce, Niemczech, Czechach, Włoszech, Danii, Szwecji, Norwegii, Izraelu, Palestynie, Brazylii, Rosji, Litwie, Ukrainie, Gruzji, Boliwii, Kazachstanie, Paragwaju, na Węgrzech i w Tanzanii.

PRACA WŚRÓD CHORYCH I DZIECI, MISJE I SŁUŻBA

Służba chorym, cierpiącym, samotnym i opuszczonym, szczególnie w ich własnych mieszkaniach, służba pielęgniarska w szpitalach i domach opieki dla dzieci i dorosłych, praca wychowawcza w domach i zakładach dla dzieci, praca duszpasterska i apostolska w parafiach (katechetki, zakrystianki, organistki), służba dla Kościoła w Kuriach biskupich, seminariach duchownych, praca misyjna, działalność z katolikami świeckimi we Wspólnocie Apostolskiej Św. Elżbiety i wspólnocie Młodzieży Elżbietańskiej.

 

 

 

„Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”— (MT 25,40)

 Tytuł:   Chrystus z Sercem Gorejącym   ✞ Modlitwa do Serca Pana Jezusa O najczcigodniejsze Serce Zbawiciela naszego, adorujemy Cię z całą żarliwością na jaką zdobyć się umiemy. Kochamy Cię z całego serca. Ofiarujemy Tobie wszystkie nasze myśli, słowa, uczynki i cierpienia; niech one służą o przeczyste źródło łaski dla Twojej chwały i naszego zbawienia. O Boskie Serce Jezusa, obyśmy mogły, adorując Cię w Przenajświętszym Sakramencie pod postaciami chleba i wina, okazać Tobie podobną cześć i miłość jaką Ty sam Ojcu Niebieskiemu okazujesz i jaką Tobie okazują aniołowie w niebie. Bądź naszym obrońcą w czasie naszej ziemskiej wędrówki oraz schronieniem w godzinie śmierci. O te łaski prosimy Cię dla naszych współsióstr, dla ubogich i chorych naszej opiece powierzonych, dla wszystkich naszych krewnych, przyjaciół i dobrodziejów, dla grzeszników i konających oraz dla wszystkich ludzi na tym łez padole. Oby zasługi Twej Przenajdroższej Krwi dla nich i dla nas stały się rękojmią zbawienia. Uczyń także uczestnikami tych skarbów wszystkie dusze w czyśćcu i dozwól im oglądać Ciebie w szczęśliwości wiecznej. O Boskie Serce Jezusa naszego Zbawiciela, wysłuchaj naszej modlitwy i nie gardź wołaniem Twoich służebnic. —  Amen

OBRAZ SERCA PANA JEZUSA Z NYSY

Obraz Serca Jezusowego, nazywany Chrystus z Sercem Gorejącym, znajduje się w Domu Macierzystym Sióstr Św. Elżbiety w Nysie. Jest świadkiem początku tej wspólnoty zakonnej i stanowi jej bezcenną pamiątkę. Kult Serca Jezusowego jest integralnie związany z początkiem i duchowością Zgromadzenia. Współzałożycielki wyniosły to nabożeństwo jeszcze z domu rodzinnego, czego potwierdzeniem materialnym jest obraz.

Matki Założycielki, w dniu 27 września 1842 r., przed tym obrazem umieszczonym na skromnym ołtarzyku w domu altarzystów poświęciły Najświętszemu Sercu Jezusa siebie, podopiecznych i działalność charytatywną.

Obraz i nabożeństwo stanowią cenne dziedzictwo duchowe, które jest źródłem Bożego światła i siły dla czynnej działalności na rzecz biednych, ubogich i potrzebujących. Atrybuty te nadają mu wartość historyczną i emocjonalną. Otoczony czcią, jest przechowywany z wielkim pietyzmem w domowej kaplicy.

Kult Najświętszego Serca Jezusowego jest najbardziej widocznym nurtem życia wewnętrznego założycielek i ich kontynuatorek. Obraz – w postaci reprodukcji lub jego kopii – zawieszany był zawsze na honorowym, centralnym miejscu mieszkań sióstr. Kult Serca Jezusowego w czasach Współzałożycielek był na etapie rozwoju.

Chrystus z Sercem Gorejącym pochodzi z domu rodzinnego Franciszki Werner (1817-1885). Ojciec Franciszki pochodził z Czech. W roku 1961 w kronice Domu Macierzystego zanotowano przeniesienie oryginału do Wrocławia, gdzie umieszczono go w nawie bocznej kaplicy św. Józefa. W grudniu 1980 Siostra M. Elżbieta Bogumiła Grzegorzewicz z Prowincji Warszawskiej wykonała wierną kopię obrazu, którą umieszczono w kaplicy św. Józefa, a Obraz – oryginał powrócił do Domu Macierzystego w Nysie. Nastąpiło to dnia 29 stycznia 1981 r. Wizerunek znalazł swoje miejsce w kapitularzu. Dnia 27 września 1986 r. został uroczyście przeniesiony do kaplicy p.w. Rodziny Świętej w Domu Macierzystym, gdzie dotychczas znajduje się na ścianie przy wejściu do zakrystii.

Obraz nie posiada sygnatury autora ani kopisty, zapewne jest jednym z wielu powtórzeń. Paleta malarza jest zgodna z XVIII wiecznymi zaleceniami. Porównanie z innymi obrazami lokalnej twórczości potwierdza przynależność obrazu do kręgu malarskiego schyłkowej, manierystycznej fazy baroku, na co wskazuje nienaturalny układ gestów dłoni, stylistyka w nurcie wpływów czesko-morawskich. Datowanie obrazu zamyka się w latach  1760-1810.

KULT MATKI BOŻEJ

We wspólnocie żywe jest też nabożeństwo do Matki Bożej. Święto Nawiedzenia NMP- 31 maja jest świętem ideowym zgromadzenia i dniem odnowienia ślubów zakonnych. Każda siostra elżbietanka jest powołana do tego, aby jak Maryja nawiedzać potrzebujących. Tajemnica zawiedzenia wpisuje się w charyzmat posługi w duchu św. Elżbiety i wyznacza siostrom drogę do cierpiącego człowieka.

Duchowość Elżbietanek opiera się na przykładzie życia patronki, Św. Elżbiety Węgierskiej, która pielęgnując chorych, usiłowała widzieć w nich zranione członki naszego Pana. Swoim życiem pragniemy naśladować Chrystusa w Jego oddaniu sprawom Ojca i jak On pochylać się nad ludźmi będącymi w potrzebie.

 

TRANSLATE